Znalezione w sieci

Jakiś czas temu serfując w internecie znalazłam materiał zrealizowany przy udziale TVP Kraków, który dotyczył naszej akcji zbierania nakrętek dla Majusi. Kiedy go zobaczyłam nie potrafiłam ukryć łez… wspomnienia . Przygoda z tym reportażem była lekko zawirowana, gdyż emisja tego nagrania miała odbyć się w wyznaczonym terminie, jednak zostało przekładane, a ja zapomniałam o tym w wirze codzienności u boku Majusi. Ucieszyłam się, że po tak długim czasie mogłam zobaczyć Maję. Teraz każde zdjęcie, nagranie jest wielkim wspomnieniem, które  jedynie pozostało mi i stanowi ważny element w moim życiu. Uchwycenie w zdjęciach tych wszystkich chwil jest  bezcenną pamiątką . W dzisiejszych czasach mamy wiele możliwości zapamiętania i uwiecznienia na zdjęciach naszego życia :telefony, tablety, kamery itp. Dlatego dziękuję TVP za te spotkania i nagrania , chociaż nie było mi łatwo rozmawiać przed kamerą. Za każdym razem stres , zdenerwowanie mi towarzyszyły, co zapewne widać w nagraniach, ale wszystko było z myślą o Mai i dla Mai. Teraz kiedy nie ma przy mnie córeczki, wiem , że ona wspiera mnie z Góry i dodaje mi otuchy w trudnych chwilach w życiu.

Majusiu na zawsze jesteś w moim sercu !

http://tvp.info/informacje/ludzie/chora-maja-czeka-na-pomoc/7789468

Spotkanie u Oli Karp

Kilka dni temi byłam w odwiedzinach u Oli Karp. Ola cierpi na raka mózgu (glejaka) oraz na padaczkę lekooporną i w związku z tym ma indywidualne nauczanie w domu. Dzielnie znosi chorobę , a jej uśmiechnięta buzia jest niczym promyk słońca. Jednak jej choroba jest nieuleczalna. Na chwilę obecną Ola nie przyjmuje chemiotrapii i nie ma radioterapii, jest pod stałą kontrolą lekarzy z CZD w Warszawie.  O Oli pisałam już kilka razy, możecie zaglądnąć:http://majakropiwnicka.eu/odwiedziny-u-oli/ . Nasza znajomość trwa od momentu poznania się w szpitalu w 2009r. Przyjaźnimy się i odwiedzamy. Już zapewne kto zna Olę i jej rodzinę, to wie, że jej mama nie próżnuje. Tak, tak, Oli mama w wolnych chwilach robi przepiękne rzeczy z papierowej wilkliny i nie tylko. Z racji Świąt Bożego Narodzenia zrobiła śliczne choinki, drzewka, wianki- są bajeczne i już przypominają nam o tym, że czasu do Świąt pozostało coraz mniej . Jeżeli ktoś zechciałby je mieć, to piszcie do mnie .

Boże Narodzenie  to specjany czas zapewne dla wielu z nas. Te Święta mają w sobie magię, która jest jedyna w swoim rodzaju . Grudniowy czas , kiedy obchodzimy te Święta sprawia, że są one bardzo rodzinne . Wspólna Wigilia, śpiewanie kolęd, łamanie się opłatkiem – to wszystko jest bardzo uroczyste. W tym roku będą to Święta smutne i łzy popłyną po moich policzkach . Cały czas myślę o poprzednich Świętach , to były ostatnie Święta z moją Majusią… Pamiętam wszystko bardzo dokładnie .  Będzie ciężko przetrwać ten czas, chociaż wiem, że moja ukochana córeczka jest w miejscu , gdzie nie ma cierpienia i łez. Mimo tego, ja nadal cierpię , bo nie ma przy mnie mojej ukochanej córeczki. Majusia często przychodzi do mnie w snach oraz daje mi znaki, które jednoznacznie mówią o tym, że jest przy mnie i mnie wspiera i ociera moje łzy.Kocham Cię Córeczko i będę to powtarzać to nieustannie . 

OLA Świąteczne prace mamy Oli

Nakrętki dla Lenki

Kochani moi czytelnicy bloga ze Skawiny , okolic i z terenu całej Polski pragnę poinformować Was, że kolejna dziewczynka potrzebuje pomocy w rozkręceniu akcji „NAKRĘTKA DLA LENKI”. Lenka to dziewczynka, która urodziła się tego samego dnia i roku , co moja śp. Majusia  (27-10-2009r.). Nawet godzina narodzenia była bardzo podobna. Poznaliśmy się na oddziale IT Noworodków w Prokocimiu. Lenka dzielnie walczy ze swoją także nierozpoznaną chorobą a jej rodzice postanowili zarazić się ode mnie pomocą dla swojej córeczki i rozpoczęli akcję zbiórki nakrętek na terenie Skawiny.

Oto list mamy Lenki:

„    Zwracamy się do  Wszystkich znajomych i nie tylko ;) z prośbą  o wkręcenie do nowej akcji ” Nakrętki dla Lenki „.

 Jak  wiadomo od 4 lat walczymy o zdrowie i życie  Leny. Wymaga to nie tylko poświęcenia i determinacji ale też dużych nakładów finansowych . Od urodzenia ponosimy koszty leczenia, rehabilitacji , płatnych konsultacji itp.  a nasze możliwości finansowe  są jednak ograniczone zwłaszcza, że tylko jedno z rodziców pracuje . Jakoś trudno nam wysyłać  apele do sponsorów o pomoc finansową jak to robi większość , wolimy inne sposoby, dlatego organizujemy Zakręconą Akcję.Jeśli chcesz i możesz nam pomóc będziemy wdzięczni.
Was to nic nie kosztuje , a nam a przede wszystkim Lenie  w dużym stopniu ułatwi życie.
Akcja też bardzo aktualna  w dobie segregacji odpadów ;)

Możemy udostępnić plakaty do akcji  jeśli tylko macie gdzie je umieścić  (mile widziane zakłady pracy , szkoły , uczelnie, lokale gastronomiczne itp.)”

Dorota Seniuk-Korneluk, tel. 605963620

 palkat_dla_lenki

Dzieny Franek w DDTVN , Zielone Drzwi

Ja i FranioDzisiaj w programie DDTVN Zielone Drzwi został pokazany reportaż o Dzielnym Franku. Kiedy poznałam historię Frania w zeszłym roku od razu wiedziałam, że to wspaniała rodzina, która zdecydowała się na zmianę miejsca zamieszkania dla dobra dziecka.Nie każdy ma w sobie tyle odwagi, aby przeprowadzić się i zacząć wszystko od nowa. Tutaj w grę wchodził Franio, dla którego najważniejsza jest specjalistyczna rehabilitacja. Kiedy poznaliśmy się na żywo w Warszawie nasza znajomość trwa . Rodzice Frania i siostra są cudowną rodziną, która dodaje sobie wzajemnie sił . Cieszę się, że mieliśmy okazję spotkać się podczas wakacji po raz kolejny. Mam nadzieję, że powtórzymy to jeszcze? Nie ma co tu za dużo pisać, bo sami sprawdźcie co już napisała Aga-mama Frania – tylko krótka relacja, oczywiście czekam na kolejną dłuższą  :) Kibicuję Franiowi i całej jego rodzinie ! http://dzielnyfranek.blogspot.com/2013/11/zielone-drzwi-i-franio.html

Materiał w Zielonych Drzwiach, zobaczcie koniecznie:  http://zielonedrzwi.tvn.pl/aktualnosci,910,n/dzielny-franek,104544.html

 

 

Dziś są Mai 4 urodziny w Niebie

27 pażdziernika 2009r. o godz. 10:47 na świat przyszła moja córeczka Maja. Nie pamiętam wiele, bo miałam cesarskie cięcie z ogólnym znieczuleniem i czuła okropny ból , miałam problemy z wybudzeniem się i dopiero w godzinach popołudniowych zobaczyłam mojego Aniołka. Moja córeczka przyszła na świat , aby zmienić moje życie i życie wielu osób. Jej ciężka nierozpoznana choroba spowodowała, że spędziłyśmy w szpitalach rok czasu . Poznaliśmy na swojej drodze wiele wspaniałych osób, które były dla nas wielkim wsparciem i są nadal. Dziękujemy wszystkim z całego serca za ciepłe słowa, słowa wsparcie otuchy, które są dla nas bardzo cenne. Moja Majusia urodziła się i bardzo cierpiała w swoim krótkim życiu, znosiła dzielnie wszystkie bóle, stany padaczkowe, śpiączki farmakologiczne, wszystkie ciężkie zapalenia płuc, wszystkie ukłucia igłami i wenflonami, wejściami centralnymi, potem założenie peg-a i tracheo. Dzielnie znosiła wszystko, co było konieczne a jakże nieprzyjemne dla niej. Ona nadal jest moim wielkim SKARBEM, który Bóg mi dał. Kiedy mogłam doświadczyć bycia matką tej cudownej istotki, kiedy spełniałam swoje macierzyńskie obowiązki, troszczyłam się o nią z wielkim sercem i oddaniem, kiedy ratowałam jej życie i walczyłam o moją kruszynkę jak lwica o swoje lwiątko – zrozumiałam, że to wszystko było wielkim darem, który dostałam. Teraz kiedy Majusia jest w Niebie, jest moim Aniołem, który zasilił rzesze Aniołów w Niebie , wiem , że jest szczęśliwa, że nie cierpi , nie ma już tych ciężkich napadów padaczkowych, jednak brakuje mi jej każdego dnia. Tęsknię za moją Ślicznotką , nie mogę jej przytulić, pocałować… Jednak wierzę w to głęboko, że może  kiedyś będzie mi dane spotkać się z nią TAM. Mój Aniołeczek daje mi wiele znaków, że myśli o mnie, wspiera mnie każdego dnia i dodaje wielkiej siły i energii.

Na pewno w Niebie Anioły świętują ten dzień 4 urodzin Majusi o wiele bardziej uroczyście niż mogę to zrobić ja tutaj na ziemi. Radują się TAM i chyba dodaje mi to pewnego spokoju , bo jest w miejscu, do którego dążymy przecież prawie wszyscy. Ja mogę zanieść kwiaty, zapalić świeczkę i pomodlić się w miejscu spoczynku mojego Aniołeczka.

Majusiu kocham Cię i bardzo tęsknię…

Narodziny Mai 27-10-2009r.

Zostań pomagaczem Bartusia

Bartuś czeka na operację serduszka, ale najważniejsza sprawa, to zebranie potrzebnych pieniędzy na sfinansowanie bardzo drogiej operacji ratującej jego życie. Pisałam o Bartusiu we wcześniejszym poście, tutaj dokładne dane do wpłat: http://majakropiwnicka.eu/okaz-serce-dla-serca-bartka/  .

Portal siepomaga.pl również pomaga w zebraniu funduszy : http://www.siepomaga.pl/f/ssc/c/1073

Każdy może pomóc,liczy się każda wpłata dokonana na konto utworzone w Stowarzyszeniu Sursum Corda ,aby Bartuś mógł dalej żyć.

A tutaj możecie pobrać i przekazać dalej plakat wśród znajomych :plakat Bartuś

Bartek z Emilką

Koncert dla Kacperka

W najbliższy piątek i sobotę, tj. 11 i 12 pażdziernika odbędzie się koncert charytatywny dla Kacperka Nosal w Nowym Sączu w Parku Strzeleckim. Zapraszam wszystkich do wzięcia udziału w tym wydarzeniu. Nie może Cię tam zabraknąć, będzie wiele atrakcji dla dzieci i rodziców. Pisałam o przedmiotach, które moglibyście podarować na aukcje na Kacperka. Odezwało się kilka osób , które przekazały przedmioty, które na pewno znajdą swoich nabywców i pomogą w leczeniu i rehabilitacji chłopczyka. Dziękuję wszystkim, którzy dołączyli się do tej akcji.

Serdeczne podziękowania dla Pani Ewy Holewy http://w-ewkowie.blogspot.com/, Gosi Salwach http://albumy-handmade.blogspot.com/, Pani Beaty Łukowskiej http://leniuszkowo.blogspot.com/ oraz Joanny Matras, studentce ASP w Krakowie za piękne prace.

2013-09-09 14.42.05 2013-09-26 13.35.43 2013-09-09 14.42.38 Koncert dla Kacperka

Dzień Anioła Stróża

2 październik to Dzień Anioła Stróża

Każdy z nas ma swojego własnego , osobistego Anioła, który czuwa każdego dnia i każdej nocy przy nas. Pomaga nam  zawsze i jest niewidzialnym przyjacielem. Mnie spotkało wielkie szczęście i przywilej posiadania 2 Aniołów Stróżów. Mój osobisty, który towarzyszy mi od chwili urodzenia oraz moja córeczka, która dołączyła do grona Aniołów . Kiedy Maja przyszła na świat nie wiedziałam, że będzie tak ciężko chora. Wiem jedno, miałam Anioła, którego nosiłam pod sercem, trzymałam na swoich rękach, pielęgnowałam, opiekowałam się, otaczałam czułością i wielką miłością, całowałam . Namacalnie mogłam tego doświadczyć , a teraz kiedy moja najcudowniejsza córeczka jest w Niebie, jest szczęśliwym Aniołkiem, wiem, że wspiera mnie każdego dnia i towarzyszy mi we wszystkim co robię. Niesamowite jest to, jak wiele znaków miłości od Niej otrzymuję. Teraz to ona opiekuje się mną z Góry i dodaje mi sił oraz wsparcie kiedy tego najbardziej potrzebuję. Kiedy przychodzą trudne chwile , Ona przychodzi z pomocą.

2 października ten dzień na zawsze pozostanie w mojej pamięci, ponieważ dokładnie 1 rok temu w 2012r. Maja zatrzymała się na 10 minut…Był to dla nas bardzo trudny czas,traumatyczne przeżycie, a dziś dotarło do mnie, że moja córeczka na 10 minut była w Niebie z Aniołami, a jej usmiech na buzi pamiętam do dziś…http://majakropiwnicka.eu/2-pazdziernik-2012r/ .

 

Maju , mój Aniele Kocham Cię z całego mojego serca!

MÓJ ANIOŁEK

Pomoc dla Madzi Bochenek

Wczoraj otrzymałam wiadomość z frmy Ekopoldex z Myślenic , do której oddajemy nakrętki plastikowe, że znajduje się tam jeszcze 400kg nakrętek. Dziękuję tym ,którzy te nakrętki sami dostarczyli na miejsce z myślą jeszcze o mojej córeczce śp.Mai.

Po cewnikowaniu serca u 15-letniej Madzi Bochenek nastąpiły poważne komplikacje. Niedotlenienie, zatrzymanie akcji serca, a także obrzęk mózgu. Następstwem tych komplikacji jest porażenie czterokończynowe spastyczne, ma założoną tracheostomię. Dziewczyna  jest pod opieką Limanowskiej Akcji Charytatywnej. Dziewczyna wymaga rehabilitacji i drogiego sprzętu niezbędnego do życia, który umożliwi Madzi powrót do domu. Ta ilość nakrętek może przyczynić się do zakupu m.in. koncentratora tlenu dla Madzi. Madzia urodziła się z wadą serca i przeszła 3 operacje, po których była zdrową dziewczynką, która uczyła się , spędzała czas ze znajomymi. Aż trudno uwierzyć, że wszystko potoczyło się nie tak jak powinno…Przeczytajcie artykuły o Madzi:

http://limanowa.in/wydarzenia/news;,14886.html

http://lach.limanowa.eu/62_madzia-bochenek.htm

Kochani zbierając nakrętki plastikowe możecie dać szansę wielu potrzebującym dzieciom. Dziękuję Wam wszystkim za to, że los chorych dzieci jest dla każdego z nas bardzo ważny.

Nakrętki , które pomogą dzieciom

W dniu dzisiejszym zostały odebrane nakrętki przez firmę Ekopoldex z Myślenic.Odebrana ilość to 3500 kg !!! Wiele osób zbiera nakrętki plastikowe cały czas, za co serdecznie dziękujemy każdemu z osobna !

Dziękuję firmie „Greinplast” – oddział w Nowym Sączu za magazynowanie nakrętek oraz pracownikom za swój udział w tej akcji, za odbieranie, przewożenienie i załadunek nakrętek.

Rodzice chorych dzieci z naszej okolicy rozpoczęli zbiórkę nakrętek przyglądając się naszej akcji, która w szybkim tempie nabrała szerokiego zasięgu i rozgłosu. Cieszę się bardzo, że zapoczątkowaliśmy coś, co teraz ma wielki sens i tak duże grono osób, szkół, firm zbiera nakrętki, by pomagać dzieciom. To szczytny cel pomagać innym tak niewielkimi nakrętkami, które wystarczy zbierać i oddać w odpowiednie miejsca. My nadal przyjmujemy nakrętki, znamy tak wiele chorych dzieci i możemy dzięki temu zjednoczyć siły i wspólnie pomóc.

Tym razem 5 dzieci , które poznaliśmy i które potrzebują wsparcia finansowego będzie miało zasilone subkonta w fundacjach, ich rodzice będą mogli zapewnić swoim choruszkom to, czego potrzebują. Wierzę, że wiele osób nadal chętnie będzie zbierało nakrętki plastikowe , przyczyniając się do niesienia pomocy.

Oto dzieci, które otrzymają tym razem wsparcie:

Poprzednim razem pomogliśmy wspólnie z Wami tym dzieciom:

Nakrętki zostały odebrane również od Moniki, mamy Kacperka Nosal http://moj-ziemski-aniol.blogspot.com/ -dzięki temu Kaceprek będzie miał zasilone subkonto w fundacji . Rodzice będą mogli przeznaczyć pieniądze na leczenie i rehabilitację !

nakrętki

Lena dziękuje